Skarżypyta

dziennik.pl
Według Ryszarda Czarneckiego, każdy kto judzi, donosi i podkręca atmosferę przeciwko Polsce zasługuje na publiczny pręgierz. To odważna teza w ustach człowieka, który naskarżył w Parlamencie Europejskim na swoją Ojczyznę i nasłał stamtąd kontrolę, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu.

Komisja Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego (CONT) przyjechała 18 kwietnia do Polski, żeby sprawdzić jakość wydatkowania środków europejskich zarówno w okresie 2007-2013 jak i tych w obecnej perspektywie finansowej. Grupa parlamentarzystów poddała ocenie 13 projektów, m.in. Centrum Nauki Kopernik, budowę odcinka A1 między Toruniem a Strykowem, modernizację lotniska we Wrocławiu. Wszystkie projekty zostały ocenione pozytywnie. Przewodnicząca komisji CONT, Inge Gräßle podkreśliła podczas konferencji prasowej podsumowującej wizytę deputowanych, iż Polska jest wzorem odpowiedniego podejścia do wykorzystywania środków europejskich. Zaznaczyła przy tym, iż największą stratą dla naszego kraju i wszystkich, którzy walczą o politykę spójności, jest aktualne podejście rządu, który nie chce się tymi sukcesami dzielić na arenie europejskiej.


Można tu postawić kropkę, gdyby nie fakt, że pomimo rutynowości tego typu kontroli, ta jest wynikiem długoletnich zabiegów polskiego europarlamentarzysty. Jak wynika z prac komisji już od 2014 roku, polski Poseł do Parlamentu Europejskiego Ryszard Henry Czarnecki dwoił się i troił, aby taka kontrola została przeprowadzona, gdyż jak wskazują oficjalne monity grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), do której należą politycy Prawa i Sprawiedliwości, nasz kraj źle wydatkuje pieniądze unijne, co może być dowodem albo na słabą implementację albo brak kompetencji. Brak komp.. O Polakach? Tak nieładnie się wyrażać? A nasi reprezentanci nic? Że nic to jeszcze nic, ale to właśnie, zgodnie ze słowami samego zainteresowanego, chyba jakiś niepatriotyczny odruch musiał kierować naszym deputowanym, skoro skarżył na swój własny kraj i pozwalał, aby europejscy politycy pluli na nasze dokonania.

Tak doświadczonemu, jak twierdzi jego zaplecze polityczne, Europarlamentarzyście, z pewnością nie umknęły wieloletnie oceny Polski jako kraju doskonale radzącemu sobie z wykorzystaniem środków unijnych, ani też pozytywna narracja oceniająca dynamikę naszego rozwoju. Skąd więc taka naganna postawa, na siłę próbująca zdyskredytować naszą pozycję w Europie? Cytując poetę: "Któż się ciebie o to pyta?

Nikt.

Ja jestem skarżypyta."
Trwa ładowanie komentarzy...