Nie dajmy się wrobić we współudział

Gazeta Prawna
Ostatnia decyzja Sądu Najwyższego wywołała falę krytyki wśród osób, które jeszcze kilkanaście dni temu walczyli o jego niezawisłość, na ulicach wielu polskich miast. Informacje na ten temat opatrzone zostały szeregiem komentarzy pełnych rozczarowania, goryczy, nawet niezniechęcenia. Ale przecież walczyliśmy o niezależne sądy. Niezależne również od nas samych.

Kiedy po raz kolejny poczuliśmy, że siłą wydziera się nam poczucie bezpieczeństwa, wyszliśmy wspólnie zaprotestować przeciwko tym zakusom. A wydawałoby się, że byliśmy nie tyleż przeciwko ile za. Za wolnością, za bezstronnością instytucji, za miłością do Ojczyzny, od której oczekujemy równie bezinteresownej miłości bez podziału, bez zaglądania do sumień, kont, maili, sypialń. Wolność, równość, demokracja. Na ustach setek tysięcy osób to hasło rozbrzmiewało na cały świat. I świat je usłyszał. Każdy kto zapalił świeczkę, zapalał ją symbolicznie, jako światło nadziei na normalność.



Nie ma normalności w pogwałceniu prawa. Nie ma normalności w wydawaniu wyroków zgodnie z oczekiwaniami jednej, drugiej czy n-tej grupy społecznej. Wspólnym wysiłkiem, wspierając jedni drugich, zawiązywaliśmy opaskę na oczach Temidy, aby przypadkiem, żadna smuga światła nie zwiodła jej osądu. Bo tam gdzie jest światło, czai się również ciemność. Zaciskaliśmy węzeł możliwie mocno, aby mieć pewność, że nadejdzie czas, kiedy tylko litera Prawa będzie ważona przeciw uczynkom.

I stało się. Dura lex, sed lex. Sąd Najwyższy postanowił zgodnie z obowiązującym prawem. Nie zważając na oczekiwania społeczne, nastroje polityczne, czy też kontekst prawa, które uszanował. Dura lex, sed lex.

To lekcja demokracji, którą każdy, kto oddawał jej hołd jeszcze niedawno ze świecą ręku, musi odrobić. Chcemy zmiany. Chcemy Państwa, które będzie szanować wszystkich jednakowo. Niełatwe to zadanie z przyklejoną gębą, przepraszam, mordą. Ale chcemy aby ten czas się skończył, niech więc koniec zacznie się dziś. W przeciwnym razie pozostanie „sama melodia bez słów”.
Trwa ładowanie komentarzy...