O autorze
Zawodowo zajmuję się lobbingiem w instytucjach europejskich. Prywatnie fascynuje mnie tworzenie muzyki (soundcloud.com/artlantice) oraz Europa Wschodnia. Dzięki temu słyszę więcej...

A więc wojna!

Wciągu ostatnich 2,5 roku byliśmy świadkami pełzającej dyktatury. Kolejne przyczółki demokracji były zawłaszczane. Stopniowo, ale systematycznie. Publicyści od miesięcy alarmują, iż jako społeczeństwo zostaliśmy poddani eksperymentowi gotowania żaby. To wszystko już było w historii dziejów. Demagogia, populizm, propaganda, odczłowieczanie politycznych oponentów, następnie aresztowania. Co było następnie, wiemy z czarnych kart historii. I nie bójmy się tych porównań. Odpowiedzmy sobie na pytanie: do czego mają służyć podporządkowane władzy sądy? Do usprawnienia funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości? Do odkomunizowania kadr? Do wyplenienia bliżej nieokreślonych patologii? Serio? Przecież wiemy, że nie. Więc pytam jeszcze raz. Do czego są one potrzebne? Odpowiedź znajdziemy w Szczecinie. Wymiar sprawiedliwości ma być machiną wojenną.

Aresztowanie Stanisława Gawłowskiego na dzień przed rozpoczęciem samorządowej kampanii wyborczej PiS wydaje się być równie przypadkowe co morderstwo Marii Politkowskiej w dniu urodzin Putina. Polityczna walka zmieniła swoje oblicze. Rubikon został przekroczony.

To jest wojna! Wojna wypowiedziana demokracji przez hordę zaślepionych przez rządzę władzy, uzurpatorów. Docierają do nas wiadomości z jednej strony wypluwane przez ogromną maszynę propagandową, jadącą na sterydach kupowanych za nasze publiczne pieniądze, aby zabić w nas wiarę. Z drugiej strony zaś dialektycznie formułowane wnioski przez media niezależne, tak aby nie zostać posądzonymi o stronniczość. Ale bezstronność została zawłaszczona jako ciche przyzwolenie.

To jest wojna! To wojna o nasze sumienia. Jesteśmy wykorzystywani w sposób przebiegły. My ludzie, którzy z natury rzeczy, w imię obiektywizmy podajemy w wątpliwość napływające informację, teraz mamy odruchowo wątpić w polityczny charakter aresztowania Posła Gawłowskiego. Mamy zwątpić w niego i w to co sobą reprezentuję. Mamy zwątpić w siebie.


To jest wojna! Wojna o naszą godność. To aresztowanie jest eksperymentem, papierkiem lakmusowym naszej apatii. Czy już jesteśmy odpowiednio ugotowani, aby mętnie przyglądać się rozbojowi dokonywanemu w świetle niekonstytucyjnej litery prawa? Czy już się poddaliśmy?

To jest wojna! Wojna, w której na pierwszą linię frontu, wyciągnięto dziś Stanisława Gawłowskiego. Nie można mieć złudzeń. Im większy opór będziemy stawiać tym bardziej „ludzcy panowie” będą go poniewierać, szargać jego nazwisko, upokarzać, dręczyć jego i jego najbliższych.

Bo to jest już wojna! I nie ma już miejsca na krok w tył. Ci, którzy ją wydali, wiedzą o tym najlepiej. Bo raz przelana krew nigdy nie wysycha. Ze względu na pełnioną funkcję Poseł Gawłowski stał się idealnym celem dla obecnej władzy, ale tak naprawdę to nie o niego tylko chodzi, tylko o to, że teraz, w trakcie tego pięknego kwietniowego weekendu, na ziemię spadła pierwsza kropla krwi demokratycznej Polski.

Człowiek, który tylko z powodów politycznych, siedzi w szczecińskim areszcie nazywa się Stanisław Gawłowski, ale tego aresztu dokonano na każdym, z nas. To ma być kara za sprzeciw i przestroga dla wszystkich, którzy nie chcą Polski pod rządami PiS.

To jest wojna! Wojna przeciwko nam – wszystkim wolnym Polakom.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...